zapach wiatru

zapach wiatru
Zahir....czuje go na swojej twarzy

niedziela, 28 lutego 2021

Duszę

Dusze się 

Odnalazłam okruszki wiodące daleko stąd

Odnajdując ... widzę jak bardzo jestem zgubiona

Chce dalej , gdzie indziej , inaczej , nowiej


Po mojemu

poniedziałek, 16 marca 2015

nie widziałam Cię już tak dawno
nie słyszałam
nie śmiałam razem z Tobą
nie kłóciłam


codzienność mówi mi
że przychodzisz do mnie w snach już tylko,
tylko i zdecydowanie za rzadko.

śniłam dzisiaj w nocy o Tobie
przeszedłeś obok mnie

krzyczałam
pytałam
biegłam
błagałam
powiedziałeś że Ciebie juz nie ma.

i rozpłynąłeś się w mroku


piątek, 14 lutego 2014

środa, 29 stycznia 2014

podobno nie wolno umierać w ciągu dwudziestu czterech godzin. 


zmusiłam się. przeżyłam już cztery miesiące bez Ciebie.
zmusiłam się. do wstawania, do pisania, do kochania.
zmusiłam się do walki.
muszę. 

podobno

niedziela, 17 listopada 2013

straciłam wiarę w sens mojego istnienia.
straciłam światło które mnie prowadziło.
straciłam horyzont pod powierzchnią bezsensu.
straciłam




brata

czwartek, 19 września 2013

tak strasznie. panicznie boje sie zycia bez ciebie. miales byc zawsze. tam gdzies ale zawsze. i moc mi pomoc. moc mnie bronic ratowac i wspierac. miales byc dla mnie powodem i sensem gdybym wszystkie inne stracila. dlaczego odchodzisz. tak wczesnie. nie zostawiaj mnie prosze. boje sie zycia. boje sie zostac sama. przepraszam ze nie zrobilam wiecej. zeby byc blizej ciebie. taka wielka strata,,tyle czasu zmarnowanego tyle szans zeby zapytac czy wszystko w porzadku, i powiedziec ze cie kocham. tyle czasu ktory moglam z toba spedzic, i tak glupi i bezsensowny sposob zeby umrzec. Grzesiu kocham cie i nie wyobrazam sobie mojego zycia. nie chce go. nie chce musiec zyc. zostawiles swoja mala siostrzyczke samą. i przerazoną ja nie dam rady. nie chce bez ciebie. miales byc

poniedziałek, 9 września 2013


czwartek, 29 sierpnia 2013

jak bardzo można siebie nienawidzić.


jak bardzo trzeba siebie nienawidzić żeby dojść do miejsca bez powrotu





cisza. nieodpowiada mi
Po co mi to
życie
prać sprzątać gotować
jeść
po co
po co kochać, gdzie sens.

Nie pytam jaki nawet. Tylko czy jest w ogóle chciałabym wiedzieć.
Po co.
Po co żyć.


Żyjemy ze strachu i nie z własnej winy nawet.
Nie chcieliśmy żyć.

A teraz nie chcemy umrzeć.
Tchórze. Jedzący tchórze wegetujący w ogromie swojej beznadziei.
Rozmnażający się. Zaklejając pustkę bez sensu.

Oddam je. Nie chcę drugiego. To za dużo dla mnie.
Nie chcę nikogo powoływać na ten świat.
Po co.

bez sensu w bezsensie bezkresu

w beskresie bezsensu

czwartek, 18 lipca 2013

chce malowac
musze malowac
to jestem ja. to jest mną



ogarnia mnie paraliz.
mur sie zbudowal. jest tam wysoki, wielki, silniejszy ode mnie
boje sie tego. boje sie tego co jest za lustrem
boje sie ze nie dam rady sama.
potrzebuje milosci. zrozumienia, cierpliwosci,
jestem sama.
to jest moje wyjscie
tam musze isc. zeby nie zapomniec o sobie




widze te niebo malowane, ten swiat co kocham
ten swiat ktory kocha mnie bez komentarza

wtorek, 12 lutego 2013

zrozumialam.
gowno zrozumialam
nic nie rozumiem
zycia nie rozumiem.
mam go dosc.
mam 30 lat i czas najwyzszy sie ogarnac.
kurwa
czas najwzszy skonczyc ta farse i przestac narazac innych na posmiewisko z mojego powodu
starszy facet mnie ogarnie. starszy facet spierdoli od razu jak tylko sie odezwe.
bede musiala udawac ze jest ok
nie chce udawac
nie jest ok
jedno z czym masz racje.
nadaje sie do leczenia psychiatrycznego. ale nikt sie o tym nie dowie
nie dam sie zamknac.
i nie. nie robisz mi krzywdy pomagajac mi.
utrzymywalas mnie przy zyciu.
jedna jedyna osoba ktora miala czas i ochote sie pochylic.
moze racja ze nie moge tak obarczac innych.
a moze to etap ewolucji a ja jestem po prostu slabszym osobnikiem.
i nie daje rady

Są tygodnie , kiedy walczę o kazdy przezyty dzien.
O to zeby otworzyc oczy, wstac, zjesc,wyjsc z domu.
O oddech.
O swiadomosc chwili.
Gubie się w moich gestych myslach
łóżko jedynym sprzymierzencem.
Nie pyta o nic, nie trzeba się tlumaczyc , usmiechac, nie ocenia.
Nie mowi za dużo.
Samobojstwo nigdy nie było brane pod uwage. Nie było opcją.
Zastanawiam się kiedy to się zmienilo.
Od kiedy jest wyjsciem?
Drzwiami za ktorymi nie muszę ze soba zyc.
rozwiązaniem
Wiem ze kiedys ten dzien nadejdzie.

piątek, 8 czerwca 2012

dlugosc dzwieku samotnosci
fali cierpienia
odmierza slony wiatr i krople splywajace po policzku
z tesknota klada sie na piasku
klada
znikaja
rozplywaja ...chca dotknac wzburzonej poscieli
umysl scisniety natlokiem mysli...serce juz nie zdazy zwolnic w biegu..
do szalenstwa


wtorek, 31 stycznia 2012

chce byc soba...nawet za cene swojego zycia



przypominam o zapomnianym.tu jest sens

poniedziałek, 9 stycznia 2012

doglebna analiza otaczającego mnie swiata wraz z istotami go zamieszkujacymi a właściwie głownie ich samych doprowadziła mnie do krawędzi przestrzeni.rok pozniej po nierównej walce -mimo iż nadal nie wygrywam i poleglam wiele bitew-mam na koncie pare tez wygranych.znalazłam swoją ostoje, swoje drzewo o które mogę sie oprzeć.które jest. zaczynam widzieć- zwracam sie w stronę czystości doznań estetycznych.bez analizy.w połączeniu ze studiowaniem sztuki dokonuje sie we mnie przewrot.zmiana.harmonia.zaczynam odczuwać spokój za którym tęsknię